Bohemian Rhapsody – recenzja filmu

Moja prywatna rewolucja muzyczna zaczęła się od zespołu Queen.

Dawniej słuchałem głównie soundtracków do filmów i gier, muzyki klasycznej, folkowego metalu, rzadziej szant. Z muzyką popularną (tak będę nazywał muzykę, którą normalnie można usłyszeć w radiu i znajduje się na najpopularniejszych listach przebojów) miałem nie wiele wspólnego – nie „nie lubiłem”, po prostu sam jej sobie nie puszczałem, a gdy gdzieś leciała to nie zwracałem za bardzo uwagi.

Read more „Bohemian Rhapsody – recenzja filmu”