Szybki skrót

Studiuję ekonomię w jednym z najpiękniejszych Polskich miast – Krakowie, z którym łączy mnie nie tylko urodzenie, ale również szczere przywiązanie do spokojnych uliczek starego miasta, estetycznych cały rok plant oraz precli (nie obwarzanków #TeamPrecel). To w tym mieście poznałem dwie z moich trzech największych miłości – ekonomię i herbatę. Trzecia miłość – harcerstwo – jest ze mną najdłużej i spotkało mnie w mojej rodzinnej miejscowości.

Nie ograniczając się do tych trzech aktywności lubię czasem przeczytać jakąś książkę – kiedy nie czytam nic o ekonomii to najbardziej lubię fantastykę. Poza tym biegam z moim psem Karchoo oraz zaczynam powoli się interesować fotografią. Znaczna większość zdjęć na tej stronie jest mojego autorstwa – jeżeli nie ja zrobiłem jakieś zdjęcie wyraźnie piszę o tym we wpisie (najczęściej na końcu). Wreszcie – kiedy gdzieś idę albo jadę (tak, że nie da się czytać) to słucham podcastów i wykładów. Przez cały 2017 rok słuchałem średnio dwóch odcinków podcastu Toma Woodsa, szerzej o tym tutaj http://wojciechdabek.pl/2018/01/01/the-tom-woods-show-challenge/ a to nie były jedyne treści edukacyjne, jakimi się raczyłem.

Ekonomia

Jestem jednym z tych studentów, którzy wybrali swój kierunek ze względu na pasję. Już na przerwach w szkole średniej zamiast oglądać głupie filmiki w telefonie siedziałem i czytałem Misesa, Hazlitta i Rothbarda. Ani trochę nie żałuję! Udało mi się dzięki temu osiągnąć kilka rzeczy (nie omieszkam się nimi pochwalić, lista poniżej).

Paradoksalnie ucząc się ekonomii nauczyłem się nie tylko ekonomii. Moje pierwsze szlify w wystąpieniach publicznych zawdzięczam właśnie udzielaniu się w Klubie Austriackiej Szkoły Ekonomii. Moje studia mając profil bardziej menedżerski niż czysto akademicki pozwoliły mi usystematyzować moją wiedzę o zarządzaniu – tą samą wiedzę, którą wcześniej przez lata zdobywałem w praktyce będąc harcerzem. Wreszcie – pisząc prace na temat ekonomii rozwinąłem swój naturalny talent do pisania, zarówno w stylu naukowym jak i popularnonaukowym, czy publicystycznym.

A oto lista moich osiągnięć, które świadczą o tym, że trochę już wiem o tej całej ekonomii ale również udzielam się 'pozanaukowo'. Kolejność wybrana mniej lub bardziej losowo:

  • Laureat drugiego miejsca na egzaminie po Zimowej Szkole Ekonomicznej organizowanej przez Instytut Edukacji Ekonomicznej im. Ludwiga von Misesa. Z tego jestem naprawdę dumny, było ciężko, a pytania zadawała mi prawdziwa elita. Dokładniejsza relacja dosepna tutaj: http://wojciechdabek.pl/2018/03/19/wrocilem-z-zimowej-szkoly-ekonomicznej-im/
  • Publikacja pracy pt. "Koncepcja rozwoju zrównoważonego według Austriackiej Szkoły Ekonomii" w pracach naukowych Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. System recenzji zorganizowany był anonimowy, więc wiem, że moja praca była oceniana tak samo jak prace wszystkich pracowników naukowych, którzy również brali udział w konferencji. Przejść pozytywnie recenzje dwóch doktorów habilitowanych to niezły wyczyn dla studenta drugiego roku. Tekst pracy znajdziesz tutaj: http://wojciechdabek.pl/2018/02/05/przyszla-moja-publikacja/
  • Udział w projekcie Lekcje Ekonomii dla Młodzieży, w czasie którego miałem okazję prowadzić serię lekcji o ekonomii w jednym z Krakowskich liceów.
  • Współorganizacja dwóch ogólnopolskich konferencji – IV oraz V zjazdu Klubów Austriackiej Szkoły Ekonomii. Każda z nich zebrała blisko 200 uczestników!
  • Udział w seminarium ekonomicznym 'Akademia KoLibra' w Warszawie w 2015 r.
  • Prezentacja oraz publikacja pracy pt. " Prywatne oszczędności – hamulec gospodarki czy paliwo rozwoju?" w Letniej Uroczystej Sesji Referatowej Rady Kół Naukowych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.
  • Dwukrotny laureat stypendium rektora UEK dla najlepszych studentów 2016 i 2017.
  • Prezes Koła Naukowego Austriackiej Szkoły Ekonomii od 2016 roku.
  • Prezes Rady Kół Naukowych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie od 2017 roku.
  • Nagroda dla wyjątkowo zaangażowanych organizacyjnie studentów UEK 2017 (dostało ją tylko 6 osób z całej uczelni!).
  • Trzecie miejsce w konkursie Instytutu Misesa na esej o protekcjonizmie 2016. Esej dostępny pod tym linkiem: http://mises.pl/blog/2016/03/01/dabek-austriacka-krytyka-regulacji-handlu/

 

Harcerstwo

Harcerzem jestem już dwunasty rok. Zważywszy na to, że to ponad połowa mojego życia to niezły wynik. Na początku, mając te dziesięć lat, głównie byłem 'biorcą' tego co inni dla mnie przygotowali. Jednak już wtedy zaczynałem się uczyć takich umiejętności jak praca w grupie, czy rozwiązywanie problemów. Później, z biegiem czasu, zacząłem sam organizować czas innym – a przez co uczyć się coraz więcej i więcej.

W końcu w 2015 roku zostałem drużynowym starszoharcerskim. Dokładniej czego się tam nauczyłem i w jaki sposób opisuje tutaj http://wojciechdabek.pl/2018/03/05/to-mnie-rozwinelo-w-zyciu-najbardziej/ w tym miejscu wystarczy, że wspomnę o ogromnej odpowiedzialności za swój zespół, którą trzymałem na swoich barkach ponad dwa lata. To była niesamowita przygoda – móc kierować działaniami zespołu niesamowitych ludzi, z których każdy był (i jest dalej) inny niż wszyscy, z własnymi umiejętnościami, zainteresowaniami i upodobaniami.

Poza własną drużyną pracowałem i dalej pracuję w zespole kadry mojego szczepu – kolejnej grupie ludzi o niesamowitych zdolnościach i niezwykle pozytywnym podejściu do świata! W tym zespole z kolei jestem jednym z członków, nie liderem, więc wiem jak to wygląda też z 'tej drugiej strony'. Jakbym próbował to nie wymyśliłbym tego lepiej.

Harcerze jeżdżą na różne kursy i organizują różne większe rzeczy. Poniżej lista kilku takich, w których i ja sam brałem udział:

  • Wędrowniczy Kurs Pierwszej Pomocy – czyli najbardziej zaawansowany kurs pierwszej pomocy oferowany przez harcerstwo (2013).
  • Kurs przewodnikowski – czyli kurs wychowawców harcerskich, który skończyłem z wyróżnieniem (2012).
  • Kurs drużynowych starszoharcerskich – czyli kurs wychowawców harcerskich ze szczególnym uwzględnieniem młodzieży gimnazjalnej (2012).
  • Współorganizacja programu drużyny na obozach Hufca ZHP Krzeszowice w latach 2015, 2016 i 2017.
  • Niezliczona ilość projektów małych i dużych, od pojedynczych trwających 2-3h zbiórek, przez całodniowe eventy dla kilkudziesięciu osób po kilkudniowe wyjazdy. Jakbym to wypisał to nikomu by się nie chciało tego czytać, akurat tego było naprawdę sporo. Organizacja samodzielnie, w zespole, we współpracy z innymi organizacjami.

Herbata

Najmłodsza z moich pasji – herbata – jest ze mną od pierwszych miesięcy 2017 roku. W czasie tego roku zdążyłem się o niej dość sporo nauczyć – głównie z filmików na YouTube, książki Rafała Przybyloka oraz z własnych doświadczeń.

Herbatę klasycznie – pija się w domu, albo w herbaciarni. Pita w domu ma tę zaletę, że jest dużo tańsza i można poeksperymentować z jej parzeniem. Pita w herbaciarni za to najpewniej będzie perfekcyjnie przyrządzona, można spróbować jakichś ciekawych rodzajów bez konieczności kupowania ich oraz można spytać co myślą o niej pracownicy. Nie wolno też zapomnieć o niepowtarzalnym klimacie herbaciarni – każda w jakiej byłem jest inna i na swój sposób jedyna w swoim rodzaju.

Zdjęcie czajnika poniżej zrobił mój przyjaciel, ja jestem modelem.