Lwów – czyli taki Kraków, tylko nie do końca

Ukraińcy nie potrafią parzyć herbaty. Przynajmniej ci pracujący w tych lokalach, w których byłem w czasie wyjazdu, a podobno byliśmy w tych najbardziej wartych odwiedzenia. Nie narzekam, bo poza tym te knajpy były naprawdę świetne, klimatyczne i z dobrym jedzeniem. Tak czy siak przez to pijałem kawę. Wypiłem we Lwowie najwięcej kawy w życiu, bo około sześciu porcji. Swoją drogą najlepsza okazała się kawa mrożona w lokalu Urban Coffee (czy jakoś tak), czyli jakiejś sieciówce, której w Polsce nie widziałem, ale może dlatego, że nie szukałem.

Read more „Lwów – czyli taki Kraków, tylko nie do końca”

Finlandia

Dostałem ostatnio pocztówkę od przyjaciół, którzy byli na krótkich, wiosennych wakacjach w Finlandii. Z tej okazji dzisiaj wpis o tym kraju – kilka ciekawostek, faktów, danych.

Finlandia jest ojczyzną świętego Mikołaja. Laponia, dokładniejsze miejsce obecnego zamieszkiwania tej historycznej postaci, znajduje się w północnej części omawianego kraju, średnia roczna temperatura tej krainy waha się w granicach od -4 °C do 0 °C, dlatego Mikołaj musi palić w kominku oraz nosić takie grube ubranie. Ale myślę, że sie przyzwyczaił, zresztą jest kwiecień, a maksymalna odnotowana w tym miesiącu temperatura w Finlandii wynosiła 25,5 °C (1921 r.), więc teraz Mikołaj i jego renifery się wygrzewają.

Read more „Finlandia”

Star Wars – wzrost i upadek imperium

Doktor Mateusz Machaj wydał w grudniu ubiegłego roku książkę 'The Rise and Fall of the First Galactic Empire: Star Wars and Political Philosophy', czyli pozycję o filozoficznych podstawach działalności Kanclerza Palpatine, o tym jak jego najwięksi przeciwnicy pomagali mu osiągnąć cele oraz o instytucjonalnych przyczynach upadku Imperium – przy równoczesnym braku odrodzenia Nowej Republiki (First Order wyraźnie wiedzie prym w siódmej części).

Read more „Star Wars – wzrost i upadek imperium”

Marcin Chmielowski: „Dlaczego libertarianie tyle się kłócą?”

Dlaczego przedstawiciele całkiem spójnego stanowiska filozoficzno-politycznego aż tak bardzo się między sobą kłócą? Przecież wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że powinni stać ramię w ramię i walczyć o wspólną wolność!

Read more „Marcin Chmielowski: „Dlaczego libertarianie tyle się kłócą?””

Wojna nigdy się nie opłaca

Od razu zaznaczę, że skupię się w moim tekście na aspekcie gospodarczym prowadzenia wojen.

Rynek to sieć powiązań między producentami oraz między producentami i konsumentami. Bardzo mało produktów konsumpcyjnych dzisiaj wytwarzane jest w 100% w jednym warsztacie, nawet pomijając konieczność zdobycia surowców. Im większa owa sieć, im ma więcej uczestników (osób fizycznych, przedsiębiorstw) tym więcej możliwości otwiera się na owych uczestników i tym lepiej działa mechanizm konkurencyjny.

Zatem: duża sieć połączeń > mała sieć połączeń.

Read more „Wojna nigdy się nie opłaca”

Problem z narodowością

Nie ma czegoś takiego jak 'ogólny urząd do spraw narodowości', który określałby co jest 'polskie' (czy jakieś tam inne) a co nie jest. Bardzo dobrze, że nie ma takiego urzędu i jeżeli ktoś taki kiedyś założy to trzeba będzie wyjechać, albo przekonać wszystkich, że lepiej, aby go nie było. Narodowość ustalana jest tak jakby sama z siebie – pierogi są polskie, bo zawsze były, flaga biało czerwona jest polska bo zawsze była, pędzenie bimbru w lesie kiedy miejscowy komendant udaje, że wcale sam go nie pija jest polskie, bo zawsze było.

Read more „Problem z narodowością”

Anarchia w czasach wikingów

Czasami w dyskuscji o systemach politycznych bądź gospodarczych pada slynne 'no ale kiedy to działało'. Nie jest to pod względem merytorycznym do końca poprawna prośba ponieważ w historii nie raz zaczynały działać systemy, które nigdy wcześniej nie działały, w sumie to każdy był kiedyś użyty po raz pierwszy. Jednak mimo wszystko można dać jej za dość kiedy jest taka możliwość – i w przypadku systemu pozbawionego władzy centralnej, anarchizmu, również można to uskutecznić.

Read more „Anarchia w czasach wikingów”

Leczymy rocznie 80-90 osób. Mamy możliwość leczyć 400-600 osób. Ale przepisy zabraniają.

„Mamy w Polsce super zaawansowany sprzęt do leczenia raka – akcelerator protonowy. Znajduje się w Krakowie-Bronowicach. Kosztował 300 (słownie: trzysta) milionów złotych. Umożliwia niszczenie komórek nowotworowych wewnątrz ciała praktycznie bez naruszania okolic guza. Można nim napromieniać wnętrze mózgu, kręgosłupa, wrażliwych narządów. Ale co z tego.. Krajowy konsultant zdrowia wskazał 5 (słownie pięć) typów nowotworów, które możemy nim naświetlać. I są to guzy tak egzotyczne jak struniak policzkowy – miała go 1 (słownie jedna) osoba w Polsce – już została wyleczona.

Read more „Leczymy rocznie 80-90 osób. Mamy możliwość leczyć 400-600 osób. Ale przepisy zabraniają.”