Wakacje trwają w najlepsze!

Obóz 13 Szczepu DHiZ „Czarna Trzynastka” im. Słowian Zachodnich w Tenczynku dobiegł już końca. Pod koniec wpisu wrzucę kilka zdjęć z niego. Byłem na nim oboźnym – czyli pilnowałem czasu i rozkładu dnia, prowadziłem codziennie apele, budziłem wszystkich i takie tam. Nie brzmi jak super trudna robota i przyznaję, że nie namęczyłem się jakoś bardzo wykonując swoje obowiązki. Było kilka wpadek, jednak ogółem uważam, że całkiem dobrze mi poszło.

Read more „Wakacje trwają w najlepsze!”

Gender, płeć, wiek i żołądek

Dlaczego istnieje płeć kulturowa? Jeżeli istnieje to czy istnieje kulturowy układ pokarmowy? A kulturowy wiek?

Zadano mi ostatnio takie pytania i nie dano na nie odpowiedzieć. Muszę jednak przyznać, że nie wiem czy potrafiłbym wtedy udzielić satysfakcjonującej odpowiedzi. Na szczęście sprawę przemyślałem i odpowiedź mam.

Read more „Gender, płeć, wiek i żołądek”

GMO – komu to jest na rękę?

Genetically Modified Organism – organizm którego genom został zmieniony metodami inżynierii genetycznej w celu uzyskania nowych cech fizjologicznych (lub zmiany istniejących).

Tak bohatera dzisiejszego wpisu przedstawia jego definicja. Bardziej potocznie GMO to coś żywego, czego genom zostały zmienione w laboratorium, w celu osiągnięcia konkretnych efektów. Efekty te mogą być różne – inny kolor, odporność na konkretną chorobę, zwiększona odporność na konkretne szkodniki, większy rozmiar, inny smak, niższa minimalna temperatura w jakiej może żyć dana roślina i wiele więcej. Właściwie ile tylko da się wymyślić.

Read more „GMO – komu to jest na rękę?”

Lewak i prawak

Polska scena polityczna, wraz z niezrzeszonymi wojownikami z Internetu, uwielbia wyzywać się nawzajem od lewaków i prawaków. Nie chcę się tutaj zastanawiać dlaczego w ogóle się wyzywają. Postaram się za to zdefiniować co te terminy mogą znaczyć – przynajmniej w ustach ich używających, bo obiektywnie się nie podejmę. Zastanowię się też krótko dlaczego przedstawiciele jednej bądź drugiej strony używają tych określeń.

Read more „Lewak i prawak”

Moda męska jest jak sałatka – wrzucasz co znajdziesz w szafie

Zanim zacząłem się ubierać w stylu smart casual (albo businnes casual) myślałem, że będę musiał się nieźle starać, żeby jakoś wyglądać, łączyć ze sobą kawałki i tak dalej. Okazało się, że nie do końca – dopóki ubieram się "na codzień", czyli bez jakichś nadzwyczajnych okazji to nie jest wcale tak bardzo skomplikowane. 

Read more „Moda męska jest jak sałatka – wrzucasz co znajdziesz w szafie”

Zrobię to za darmo!

Wielu ludzi tworzy dzisiaj treści, które później udostępnia zupełnie za darmo w internecie. Często są to bardzo wartościowe treści – czy to naukowe, edukacyjne, rozrywkowe, turystyczne (hej, mieszkałem przez X czasu w Japonii), czy chociażby komentarze na temat wydarzeń politycznych.

Można ich znaleźć pełne spektrum – od najgorszych jakościowo filmików jakichś nieumiejących gramatycznie mówić dzieciaków z podstawówki do bijących na głowę TVP twórców, jak choćby G.F. Darwin. Nawet bardzo poważne i cenione na całym świecie instytucje, jak chociażby Uniwersytet Stanforda udostępniają bardzo wartościowe treści, wystarczy znaleźć ich kanał wpisując w wyszukiwarkę dość intuicyjne 'Stanford'.

Read more „Zrobię to za darmo!”

Przerażająca nauka

Całkiem się dzisiaj przeraziłem. Jednocześnie zrobiło mi się bardzo smutno. Towarzyszyła temu nuta nostalgii, ale też tona zażenowania. Prościej – wyrzucałem dzisiaj stare podręczniki i zeszyty z podstawówki, gimnazjum i liceum. Zarówno swoje jak i swoich sióstr, starszych o 5 i 9 lat.

Co mnie tak przeraziło? Te podręczniki nudno się nawet przeglądało. W większości były po prostu brzydkie. Tekstu na stronie było tyle, że często nawet nie chciało mi się szukać słów kluczy, żeby dowiedzieć się czego dotyczy temat. Rzadko widziałem chociażby pogrubienia albo podkreślenia. Oczywiście im nowsze podręczniki, tym było lepiej, ale większość tych, które znalazłem po prostu odstraszała.

Read more „Przerażająca nauka”

Po co powstają nowe książki?

Pewnego razu gdy byłem znacznie młodszy niż teraz przeczytałem, że jakiś tam filozof ze starożytności był ostatnim człowiekiem, który przeczytał wszystko co zostało do jego czasów napisane.

Później usłyszałem legendę, że takim człowiekiem miał być Leinbiz, który zmarł w 1716 roku, ale to uznałem za ciekawą legendę – może to była informacja dotycząca wszystkiego w danej dziedzinie – bo na pewno nie wszystkich książek ogółem.

To się wydaje oczywiste, niemniej doszło do mnie wtedy, że faktycznie – książki żyją dłużej niż ludzie i społeczeństwo je dziedziczy po swoich przodkach. Nawet jeśli ci przodkowie byli z innych cywilizacji. Wobec tego gdzieś tam kiedyś nastąpił albo nastąpi punkt historii, w którym każdy kto będzie chciał przeczytać np. maksymalnie dużo kryminałów, albo maksymalnie dużo dobrej fantastyki – będzie mógł czytać chociażby całe życie non stop, a książek wciąż mu wystarczy.

Więc po co powstają nowe książki?

Read more „Po co powstają nowe książki?”

Yerba mate – (nie)herbata Indian

Młody mężczyzna spaceruje po parku. Jest dobrze ubrany, całkiem przystojny, porusza się z gracją, spokojnie i bez pośpiechu. Spogląda pociągłym wzrokiem na mijanych ludzi, szczególnie długo przypatrując się młodym kobietom, które również na niego zwracają szczególną uwagę.

Jednak tym razem to nie jego prezencja przyciąga wzrok przechodniów. To trzymane przez niego naczynie jest odpowiedzialne za całe zainteresowanie skierowane w stronę naszego bohatera. Jest obłe, przypomina kształtem gruszkę z rozszerzającym się otworem na górze, z którego wystaje metalowa rurka, ze spłaszczonym końcem.

Widok jest tym bardziej nietypowy, że mężczyzna co jakiś czas pociąga ze wspomnianej rurki łyki jakiegoś napoju, a trochę rzadziej – przystaje i z termosu pod pachą dolewa do naczynia trochę wody.

Nasz bohater pije yerba mate, a widok matero, czyli opisywanego naczynia coraz mniej dziwi polaków.

Read more „Yerba mate – (nie)herbata Indian”