Czajnikowy.pl, dobra herbata – recenzja książki

Książka "Czajnikowy.pl, dobra herbata" to pierwsza książka poświęcona w całości herbacie jaką miałem okazję czytać. Jest to książka wydana w twardej oprawie, z kartkami o niestandardowym rozmiarze, mająca 320 stron, na których znajduje się ogromna ilość bardzo ładnych zdjęć herbaty, przyrządów do herbaty oraz autora książki. Niektórzy nie lubią kiedy autor spamuje zdjęciami swojej twarzy, ale ja gdybym wydał podobną książkę zrobiłbym dokładnie tak samo. Albo bardziej.

Napisał ją Rafał Przybylok, prowadzący na YouTube kanał Czajnikowy.pl (który możecie znaleźć tutaj: https://www.youtube.com/channel/UCp45pfyCgkrx-chHkVcGChg), na którym znajduje się ponad 360 filmów poświęconych herbacie, yerba mate, oraz innym ziołom i naparom. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że treść książki nie jest po prostu powtórzeniem treści kanału. Owszem, część informacji się powtarza, ale książka wnosi znacznie więcej treści, których nawet się nie spodziewałem tam znaleźć.

Przyznaję, że na początku oczekiwałem trochę lania wody – w końcu mamy 320 stron wypełnionych informacjami o herbacie (plus zdjęcia). Jednak praktycznie od razu zostałem zaatakowany szczegółowymi i precyzyjnie wybranymi informacjami o składzie chemicznym herbaty oraz krótkimi, niosącymi maksimum treści przy minimum słów zdaniami o historii herbaty. Nie ma tutaj rozwodzenia się, jakie to antyoksydanty są cudowne, jak wiele mają ich inne rzeczy niż herbata, albo co mój dziadek mówił o herbacie w Rosji – nie, mamy konkretne informacje. Dopiero później autor trochę zwalnia tępo pozwalając sobie na dłuższe opisy. I bardzo dobrze, bo to nie ma być artykuł z Wikipedii, tylko książka czytana dla przyjemności.

Właściwie muszę przyznać, że od Czajnikowego nauczyłem się większości wszystkiego co wiem o herbacie. Mówię, że to około 80%, ale oczywiście nie sposób tego wyliczyć. Prezentowana książka nadaje się zarówno dla osób mających z bardziej szlachetną herbatą pierwszy raz do czynienia, jak i dla weteranów, którzy wiedzą już dużo – ale nie wszystko.

Znajdziemy w niej informacje o historii herbaty, o jej składzie, działaniu, produkcji od plantacji do parzenia, parzeniu, tradycyjnych narzędziach do niej (czajniki, czarki, Chapany itp.), ciekawostki, legendy, zwyczaje różnych kultur, rady dotyczące opisywania herbaty… Owszem – o każdym z tych zagadnień można by napisać oddzielną książkę, jednak autor nie wmawia nikomu, że wyczerpuje temat – to książka o ogóle, więc jest wystarczająco ogólna, żeby nie mieć 3 000 stron.

Znowu brzmię jakbym reklamował produkt, ale to nie moja wina. Rafał Przybylok napisał cudowną książkę i teraz wszyscy musimy z tym żyć. Ponadto po moim internetowym reserach'u wyszło na to, że to jedyna warta uwagi książka o herbacie w Polsce (chyba, że czegoś nie znalazłem, wtedy wiecie gdzie mnie szukać). Dla równowagi postaram się poszukać jakichś wad.

Książka jest ciężka. To wina głównie ciężkich, w pełni zadrukowanych stron oraz, w mniejszym stopniu, ciężkiej okładki. Faktem jest, że nie jest to książka dedykowana do długich podróży pociągiem, tylko raczej do leżenia na półce i wyciągania co jakiś czas, także nie jest to wielka wada. Poza tym książka w niektórych obszarach pozostawia pewien niedosyt. Fajnie, że opisałeś herbacianą kulturę chińską, ale przecież herbaty z Yunnanu to coś zupełnie innego niż herbaty z AnHui. Jednak na tę wadę też odpowiedziałem już wcześniej – nie taki był cel książki. Nie wiem, nie chcę wymyślać wad na siłę. Więcej nie znalazłem, być może za bardzo się wczułem w jej klimat i dlatego mi wszystko w niej odpowiada.

Książkę, widoczną przy okazji na wszystkich zdjęciach z tego wpisu, można zakupić chociażby na stronie Czajnikowy.pl tutaj: https://www.czajnikowy.com.pl/sklep-czajnikowy/akcesoria-do-herbaty/ksiazka-czajnikowy-pl-dobra-herbata-autor-rafal-przybylok/, ale nie jest to najtańsza opcja (na dzień dzisiejszy), także można na własną rękę poszukać innych źródeł (i mowa tutaj o normalnej, legalnej dystrybucji, nie o żadnym drugim obiegu czy coś). Sam byłem w herbaciarni Czajnik w Zabrzu i jest to cuodwne miejsce pełne niesamowitego, mulikulturalnego klimatu. Stamtąd mam też autograf Pana Rafała.


Wiem, że ostatnio mnie tutaj nie ma, przepraszam jeżeli ktoś oczekiwał ode mnie większej regularności. Za bardzo dałem się ponieść wakacjom. Nie jest tak, że nic nie robię, niczego się nie uczę – ale wśród tych rzeczy trochę więcej jest odpoczynku, trochę więcej ćwiczenia starych umiejętności, także nie za bardzo jest o czym pisać. Postaram się poprawić, niemniej 10.08 wyjeżdżam na obóz harcerski, a tam definitywnie nie będzie czasu ani siły na wpisy. Może wrzucę jakieś zdjęcia na FP.

Z nowości zacząłem się uczyć chińskiego! Używam aplikacji HelloCheines już od czterech dni, także umiem powiedzieć, że nie jestem chińczykiem. Nie mówię, że zostanę na zawsze przy tym projekcie, może niedługo mi się znudzi.

Pijcie dużo wody, upały są nieziemskie.

Comments

(0 Comments)

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *