Teoria socjalizmu i kapitalizmu Hans Hermann Hoppe

To pierwsza książka tego autora, którą czytałem i od razu muszę powiedzieć, że nie zawiodłem się. Słyszałem już wiele razy, że Hoppego ciężko się czyta, ale jest genialny – właśnie dlatego zabrałem się za jego pozycję dopiero teraz. Wszystkie opowieści były prawdą!

Niesamowite, przełomowe pomysły atakują z każdej strony tej książki. Gdy trzeba wytłumaczyć jakieś mniej istotne dla sedna sprawy podstawy autor się nie cacka tylko odsyła do książki jakiegoś innego ekonomisty, który te podstawy świetnie tłumaczył (przyznaję, że to fajne uczucie kiedy czytało się sporą część z pozycji, do których odsyła Hoppe). Swoje tezy autor popiera twardymi argumentami, nawet stanowiska najbardziej skrajne mają u niego twarde podłoże.

Bez streszczania napiszę tylko, że książka zawiera filozoficzne uzasadnienie słuszności kapitalizmu, szczegółowe definicje i opisy różnych rodzajów socjalizmu, argumenty przeciwko tym systemom bazujące na wcześniej opisanym uzasadnieniu własności prywatnej, oraz w dwóch ostatnich rozdziałach porusza problem monopolu i dóbr publicznych.

Jak czegoś nie wiesz – doczytaj. Jak czegoś nie rozumiesz – przeczytaj jeszcze raz, najlepiej trzy razy. Dzięki temu ta pozycja ma tylko 230 stron. Jestem pod wrażeniem tego, że książkę czyta się ekstremalnie szybko, przynajmniej dopóki nie trzeba powtórzyć kilka razy jednego akapitu, bo Hoppe wywód prowadzi logiczny, ale skomplikowany. Warto zaznaczyć, że utrudnienia w odbiorze książki na pewno nie są winą tłumacza, który wręcz czasem w przypisach wyjaśnia "co autor miał na myśli", a kilka razy poprawia jego ewidentne błędy.

Ogólne wrażenie książki – niesamowita, ale będę musiał wrócić do niej ponownie za kilka lat. Wtedy znacznie więcej z niej zrozumiem.


Na zdjęciu omawiana książka na chwilę przed tym jak nadepnął na nią mój pies. Nikomu nic się nie stało (ani psu, ani książce)! Egzemplarz można kupić na przykład tutaj: http://www.mises.sklep.pl/ksiazki/50-teoria-socjalizmu-i-kapitalizmu-hans-hermann-hoppe.html, czyli u wydawcy.

Wykład, który prowadziłem w czwartek wyszedł moim zdaniem bardzo dobrze. Nie wiem, czy na pewno udało się nagranie, ale jeśli tak to dam Wam od razu znać, żebyście mogli posłuchać jak źle wypowiadam obcojęzyczne nazwiska ;D

Comments

(0 Comments)

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *