100 krów, 30 świń, 3000 kurczaków, 4 stodoły…

Dawniej kiedy wymieniano majątek jaki ktoś ma na własność wymieniano dosłownie – jakie elementy majątku posiada dana osoba. Na przykład: 100 krów, 30 świń, 3000 kurczaków, 4 stodoły, sześć łanów pól uprawnych, dwór ze stajnią, osiem studni, wieś, tysiąc czerwonych złotych gotowizny i złotą monetę z podobizną kota należącego do króla Niderlandów. Widać to w Biblii, w Hrabim Monte Christo o ile dobrze pamiętam i w Potopie.

Dzisiaj wszystko przelicza się na pieniądze. To oczywiście nie wzięło się znikąd. Przeliczanie wszystkiego na najbardziej płynny towar (tj. pieniądz) ułatwia kalkulację ekonomiczną*. Jednak ogromne ułatwienie dla przedsiębiorcy (posiadacza) rodzi lekki chaos informacyjny dla ludzi, którzy patrzą na to z boku.

Takim pobocznym obserwatorom wydaje się, że dwóch posiadaczy mających majątek opiewający na np. miliard dolarów posiada tyle samo. Albo, że ktoś o kim się powie, że ma 200 000 pieniędzy w kapitale ma na pewno gdzie mieszkać i jest bogaty, a ktoś kto ma 20 000 pieniędzy może już mieć problemy. Nie ważne, że ta pierwsza osoba w tych 200 000 posiada pustą działkę pod Libiążem i od roku próbuje ją sprzedać za jakąkolwiek rozsądną kwotę, a ta osoba posiadająca 20 000 pieniędzy ma dochód rzędu 10 000 pieniędzy, mieszkanie wynajmuje i żyje w dostatku.

Kapitał bowiem tylko WYRAŻA SIĘ w pieniądzu, w rzeczywistości jest on niejednorodny, heterogeniczny jak powiedzieliby ekonomiści. Jedna ‘jednostka kapitału’ zupełnie nie równa się drugiej ‘jednostce kapitału’. Mój ulubiony przykład – wolałbyś drogi czytelniku dostać w prezencie hałdę piachu wartą 500 000 zł czy może sztabki złota o dokładnie takiej samej wartości?

W podanym przykładzie widać wyraźnie, że kapitał różni się różnymi czynnikami:

płynnością – tym jak go łatwo sprzedać, wymienić na coś co wolimy zamiast niego. Złoto wystarczy zanieść do jakiegoś skupu, wystawić na giełdzie i szybko znajdziemy na nie klientów. Szybciej niż na hałdę piachu.

Łatwością przechowywania – na OLX znalazłem jakąś ofertę sprzedaży piasku wylewowego 20 t za 890 zł. Za 500 000 zł to wychodzi nam 11 235 ton. To aż śmieszne ;D. Z kolei złoto na dzień 12.03.18 kiedy to piszę zgodnie z cennikiem NBP dla próby 1000 kosztuje 144,92 zł za 1 g. Czyli za 500 000 kupimy niecałe 3,5 kg złota. Czyli można to wziąć spokojnie do plecaka, trzymać pod łóżkiem itp.

Trwałością – złota w warunkach domowych nie da się zniszczyć. Odkształcone, pogięte, pocięte ma wciąż taką samą wartość. Piasek co prawda też ciężko zniszczyć – ale dużo łatwiej go zgubić. Zalany wodą może się rozpłynąć. Zostawiony po prostu bez ogrodzenia szybko się skurczy (przecież jak wezmę mu jedną, czy dwie taczki to nic się nie stanie, prawda?). Odchodząc trochę od przykładu złota i piasku weźmy butelkę wody za 1,50 i kilka jajek za 1,50. Jajka wytrzymają znacznie krócej.

Przeznaczeniem – to jest szczególnie ważne w działalności przedsiębiorców. Inaczej będzie badał rynek i planował przedsiębiorca, który ma na placu 11 ton piasku, a inaczej będzie działał przedsiębiorca dysponujący samochodami o tej samej wartości. To z jednej strony oczywiste i aż absurdalnie proste, a z drugiej strony niewygodne, przez co czasem pomijane w teoriach ekonomicznych. Naukowcy piszą wtedy o kapitale ‘homogenicznym’ czy ‘plastelinowym’. Nie różni się on niczym między sobą, zmienianie jego zastosowań nie ma kosztów transakcyjnych, jak chce się go więcej to się kupuje, jak mniej to sprzedaje na jednolitym i prostym rynku. Dużo łatwiej, no nie?


To niepełna lista cech jakimi mogą się różnić między sobą różne kapitały. Jednak moim zdaniem każda z tych różnic samodzielnie już jest wystarczającym dowodem na niejednolitość kapitału.

Na koniec wspomnę o jeszcze jednej formie kapitału, która już całkowicie powinna zniszczyć fałszywe wyobrażenie o tym, że kapitał jest taki sam. Chodzi o niektóre formy kapitału niematerialnego.  Otóż licencje albo różne pozwolenia są przyznawane tylko konkretnej osobie. Można je nazwać kapitałem niematerialnym, ponieważ na ich podstawie mogą te osoby uzyskiwać przychód, otwierają się dzięki nim nowe możliwości. Jednak nie da się ich sprzedać, to jest niemożliwe. Dla posiadacza prawa te mają konkretną wartość, dla każdej innej osoby są zupełnie bezwartościowe.

Koniec. Miłego dnia!


Na zdjęciu przykład dość mało płynnej jednostki kapitału – 'Szkieletor' z Krakowa.

* O ile te ceny są prawdziwymi cenami rynkowymi, a nie fantomowymi liczbami arbitralnie wybranymi przez władzę. Ale to temat na kiedy indziej.

Comments

(0 Comments)

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *