Przeczytałem „Mein Kampf”

Całkiem niedawno skończyłem książkę dra Mateusza Machaja o wzroście i upadku imperium w Star Wars http://wojciechdabek.pl/2018/04/21/star-wars-wzrost-i-upadek-imperium/. Szukałem wtedy jakiejś lekkiej pozycji, którą mógłbym bez zbędnego wysiłku zabierać w częste podróże pociągiem. ‘Doktryna Jakości’, którą wciąż równolegle czytam (albo męczę) odpadała, bo ta cegła ma 400 stron A4. Przeglądnąłem swój czytnik w poszukiwaniu czegoś co nie jest poważną i przełomową książką o ekonomii i znalazłem „Mein Kampf” autorstwa Adolfa Hitlera.

Nie pamiętam skąd na moim czytniku wzięła się ta pozycja, za to pamiętam, że już kiedyś próbowałem do niej podchodzić, ale nie przebrnąłem przez wstęp. Okej – podejście drugie, stwierdziłem.

Sam nie wiem czego się spodziewałem po tej słynnej książce, której starym egzemplarzem kolega w gimnazjum kiedyś szpanował na przerwach. Może spodziewałem się mocniejszych i bardziej kategorycznych stwierdzeń? Wszak pomijając to, że faktycznie autor książki nie owijał w bawełnę jego późniejsze czyny były znacznie bardziej radykalne niż najmocniejsze zdania tej książki. Tak czy siak spodziewałem się czegoś innego.

Książka wydana w latach 1925-1927 była pisana do ludzi zupełnie innych od dzisiejszych. Innych pod tyloma względami, że aż ciężko uwierzyć, że zamieszkiwali ten sam kontynent co my teraz. Tamci ludzie nie mieli dostępu do edukacji na tym poziomie, który my mamy, tamci ludzie byli świeżo, bo 7 lat po wielkiej wojnie światowej (to aż przerażająco mało), nie mieli dostępu do globalnych mediów, których znaczenie dzisiaj się czasem deprecjonuje, a które moim zdaniem mimo wszystko łączą ludzi i to z różnych kultur. Najważniejszą chociaż nie ostatnią różnicą jest to, że obecnie nie znam osoby, która by przynajmniej nie słyszała o II wojnie światowej i konsekwencjach idei, które zaprezentowane są w omawianej książce.

To wszystko sprawia, że ciężko jest mi się wczuć w postaci docelowych odbiorców Mein Kampf. Wydaje mi się, że gdyby Hitler głosił swoje poglądy w ten sam sposób dzisiaj zostałby okrzyknięty ‘szurem’ i zepchnięty na margines debaty, zaraz obok płaskoziemców. Łatwość z jaką dokonuje kolektywizacji całych narodów do pojedynczych tworów, których członkowie mają działać tylko i wyłącznie dla dobra ogółu bo tylko to przyniesie im dobrobyt, albo uznanie Żydów za złych z tego powodu, że są Żydami, a potem opieranie się na tym dowodzie jak na aksjomacie sprawiają, że książka jest po prostu nudna. Części tez z niej nawet nie trzeba obalać, wystarczy arbitralnie stwierdzić ‘NIE’ tak samo jak autor arbitralnie stwierdza ‘TAK’, bez żadnych argumentów.

Wspomnę o kilku plusach tej pozycji, ale tylko dlatego, że nie lubię przedstawiać sytuacji tylko i wyłącznie w jednym, pozytywnym bądź negatywnym świetle. Książka jest pisana całkiem przyjemnym językiem, abstrahując zupełnie od przedstawianych tym językiem treści. Czyta się ją całkiem szybko, struktura jest względnie spójna. W niektórych miejscach miałem problem z chronologią, gdzie autor opisywał najpierw wydarzenia z roku 1921, by potem opisać inne wydarzenie, które zdarzyło się w 1919 o czym wspomina dopiero pod koniec, ale nie jest to duża wada stylistyczna. Pod względem historycznym książka jest nawet bardzo ciekawa, bo pokazuje pewne aspekty życia codziennego i politycznego w Niemczech 100 lat temu, chociaż zapewne można znaleźć wiele lepszych źródeł takiej wiedzy.

Czy warto przeczytać tę pozycję? Moim zdaniem nie. Biorąc pod uwagę ile jest bardziej wartościowych pozycji do przeczytania, również tych dotyczących II wojny światowej, lepiej ten czas spożytkować jakoś inaczej. Chyba, że ktoś lubi zbierać ‘ważne pozycje’ na swojej liście ‘przeczytane’, wtedy to jedna z książek obowiązkowych.

Na zdjęciu egzemplarz omawianej książki, który znalazłem na jednym z Lwowskich targów staroci. Wewnątrz książka jest napisana w miejscowym alfabecie, mimo łacińskich liter na okładce.

Comments

(2 Comments)

  • Michał

    Egzemplarz, który czytałeś był po ukraińsku? 

    • Wojciech Dabek

      Oczywiście, że nie, nie znam tego języka. Czytałem po polsku

  • Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *