Ani Kroku(s) dalej!

Dzień 15.04.2018, godzina 03.05 Stało się. Ta godzina istnieje. Wstaję. Jeszcze tylko 5 min… NIE! Wstawaj. Śniadanie i takie tam.

07.13 Dojechaliśmy. Parking na przekór oczekiwaniom – im bliżej wejścia do doliny tym tańszy. Ludzi jest jeszcze mało, ale spodziewamy się, że będzie ich znacznie więcej. Obecna wysokość – około 1050 m.n.p.m.

8.42 Krokusów jest całkiem sporo. Nawet więcej niż się spodziewałem. Jedyne co mi nie pasuje do krajobrazu to ludzie wchodzący za tabliczkę ‘nie wolno wchodzić’. Doszliśmy do schroniska. Obowiązkowa szarlotka okazuje się 7/10. W schronisku ludzi pełno, spora część ma na sobie klapki i adidasy.

11.15 Pierwszy szczyt – ‘Grześ’ vel ‘Lúčna’ 1653 m.n.p.m.  Ciągle nie widać zakrzywienia ziemi. Czy aby na pewno jest kulą?

12.43 Drugi szczyt – ‘Rakoń’ 1879 m.n.p.m. Chyba jednak widać zakrzywienie globu.

12.46 O!! Piesek!!

13.45 ‘Wołowiec’ – 2063 m.n.p.m. Dzisiejsze maksimum. Maksymalna wysokość względna przebyta pieszo tego dnia wynosi trochę ponad kilometr. Po zejściu ze szczytu trzeba jeszcze zejść przełęczą.

22.08 Powrót do domu.  Kim jestem, co robię, dlaczego wszystko mnie boli a jeszcze nie jestem w łóżku?

Ogólne podsumowanie wyjazdu – dystand 30 km, maksymalna pokonana wysokość względna 1 km (jakby liczyć każde wejście i zejście byłoby tego znacznie więcej).

Im dalej w trasie tym mniej robiłem zdjęć, bo ciężej się szło. Dzisiaj nawet mogę się ruszać, więc nie jest tak źle jak myślałem. Nie ma zdjęcia psa, którego spotkaliśmy, bo wyszło mi bardzo słabe, a on sam szybko zniknął z właścicielem.

Więcej krokusów! Nie spodziewałem się, że będzie ich aż tyle. Szczególnie, że wciąż i wciąż znajodowały się nowe osoby, które musiały gdzieś tam między nie wleźć. Ale cóż. 

Wszędzie były taśmy z JEDNOZNACZNYM, ale uprzejmum zakazem. Ja zrozumiałem.

Widok z Grzesia.

Oraz sam Grześ. Moim zdaniem Lúčna też ładnie.

W drodze powrotnej spotkaliśmy kilka koni, których zadaniem było zwożenie leniwszych turystów wzdłuż dolinki. Jakbym miał wybierać to nie musiałyby tego robić, no ale jedyne co mogę zrobić to przeczłapać dolinę samodzielnie, co zrobiliśmy.

 

Comments

(0 Comments)

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *