Ochrona środowiska bez udziału państwa

Walter Block to libertariański publicysta z ameryki, który jest znany z tego, że broni tego, co jest nie do obronienia. Kilka miesięcy temu czytałem jego tekst o ochronie środowiska w ładzie bezpaństwowym – temat wciąż jest jak najbardziej aktualny, więc przyjrzyjmy mu się trochę.

Block skupia się na dwóch przypadkach – zanieczyszczeniu powietrza oraz usuwania odpadów. Opisując je przytacza po drodze słowa zwolenników ingerencji państwa w ochronę środowiska, zawsze celnie punktując ich błędy.

Główna argumentacja artykułu opiera się na tym, że państwo w pewnym momencie historii zdjęło z obywateli odpowiedzialność za swoją działalność na środowisko i teraz próbuje zmusić ich by ją odczuwali – jednocześnie nie zmieniając wprowadzonych mechanizmów. Najciekawszym według mnie przykładem jest stan prawny – kiedy to do mniej więcej połowy XIX w. „zwyczajny rolnik mógł złożyć skargę w sprawie iskier z silników lokomotywy”. Block pisze, że dało się wtedy zmusić prywatne podmioty do ponoszenia kosztu społecznego ich poczynań”. Argument dotyczący składowania odpadów jest podobny, jednak nie będę go zdradzał.

Walter Block zawsze pisze w ciekawy sposób przytaczając rzetelne ale i szokujące dane oraz przykłady. I tym razem nic się nie zmieniło.

Artykuł po polsku odostępny tutaj: 

Block: Ochrona środowiska a wolność gospodarcza – głos za prawami własności

Comments

(0 Comments)

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *