Fiński model edukacyjny – można inaczej

Zawsze jak czytam o fińskim systemie edukacji powszechnej czuję się jakbym czytał jakiś semi-utopijny tekst dobrego pisarza sci-fi. Szczycą są równością, a zbudowali ją na podejściu indywidualnym (co pokazuje, że te wartości wcale się nie wykluczają).

U nich to działa. Odnoszą niesamowite sukcesy. Przynajmniej w międzynarodowych rankingch. Dodatkowo gdzieś czytałem (nie w tym artykule), że uczniom też się to podoba.

No ale system pruski dalej super i nie ma się co przejmować, co? 

Nie mówię, że edukacja "po fińsku" jest jakimś ideałem do którego trzeba dążyć, jednak wyraźnie nam pokazuje – można inaczej. Przy czym pisząc "inaczej" nie mam na myśli "tak jak już kiedyś średnio wyszło", czyli powrotu do systemu 8+4 zamiast pamiętanego przeze mnie 6+3+3.

Poniżej wklejam link do powiązanego z tematem artykułu z World Economic Forum, który znalazłem na twitterze swego czasu.

https://www.weforum.org/agenda/2017/07/finlands-education-miracle-and-the-lessons-we-can-learn?utm_content=bufferb6605&utm_medium=social&utm_source=twitter.com&utm_campaign=buffer

Na zdjęciu stara (ale remontowana) wieża kolejowa z miejscowości obok. Niebo wyszło takie bez mojej ingerencji, zero filtrów!

Comments

(0 Comments)

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *